
Po świętach przydałby się jakiś sposób na pozbycie się nadmiaru jedzenia wypełniającego lodówkę;) Wiem, że nie wszyscy (w tym ja) są zwolennikami przygotowywania wielu dań na święta i robienia zapasów, ale zawsze znajdzie się np. jakaś nadprogramowa wędlina czy zbyt duża ilość bakalii. Warto mieć wtedy w pogotowiu jakiś dobry przepis. Ja swój znalazłam w książce "Mała paryska kuchnia" Rachel Khoo (i troszkę do zmodyfikowałam). Od razu spodobało mi się połączenie pistacji, kiełbasy i suszonych śliwek, więc długo się nie zastanawiałam i od razu zabrałam się do pieczenia. Wam też polecam ten przepis, bo jest prosty i pozwala wykorzystać to, co zostaje w lodówce - nie muszą to być przecież te same dodatki, które proponuję w dzisiejszym wpisie. Mogą to być, jak poleca autorka książki, sery czy grillowane warzywa, więc zachęcam do eksperymentowania. Chlebek jest pyszny sam i np. z twarożkiem. Nadaje się na śniadanie, przekąskę do zabrania, a nawet na obiad;) Wpadłam też na pomysł przygotowania z niego tostów francuskich, polecam.