Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maroko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maroko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2020

Marokańskie smoothie z awokado


Jus d'avocat to niezwykle prosty i pyszny napój, który w Maroku można kupić wszędzie: od ulicznych stoisk po eleganckie restauracje. Ja piłam go w kawiarni w Fezie i bardzo mi smakował. Występuje w kilku zbliżonych wersjach (z daktylami, mielonymi migdałami, wodą z kwiatów pomarańczy), które łączy prostota wykonania. Przygotowanie go to świetny sposób na przeniesienie się do Maroka, i to w kilka minut!

sobota, 1 czerwca 2019

Co zjeść w Maroku? Część 2.



Druga część mojej kulinarnej relacji z Maroka poświęcona jest słodkościom. Pod tym względem jest tam w czym wybierać. Mimo że na co dzień nie jem cukru, w czasie podróży próbuję również słodyczy. Niczego nie żałuję ;)

sobota, 27 kwietnia 2019

Co zjeść w Maroku? Część 1.



Koniec marca spędziłam w Maroku. Nietypowo dla mnie była to zorganizowana wycieczka, dzięki której zwiedziłam wiele miejsc, ale nie za bardzo miałam możliwość dokładniejszego poznania lokalnej kuchni. Nie było jednak pod tym względem tak źle, bo zapewniono trochę czasu wolnego, przede wszystkim w Marrakeszu, Fezie i Essaouirze. Dzięki temu mógł powstać post, w którym odpowiadam na pytanie, co warto zjeść w Maroku.

środa, 14 stycznia 2015

Kurczak po marokańsku na purée z batatów


Dzisiaj chciałabym podzielić się świetnym przepisem na kurczaka po marokańsku z oliwkami i purée z batatów. Te ostatnie stanowią doskonałą odmianę od zwykłych ziemniaków, z tym że są od nich smaczniejsze i chyba zdrowsze, a do tego mają piękny kolor. Wyjątkowo dobrze pasują do soczystego kurczaka wyraziście doprawionego kuminem i cynamonem. Całość jest przepyszna, a jednocześnie bardzo prosta w przygotowaniu, więc idealnie nadaje się na szybki obiad w tygodniu.

piątek, 3 stycznia 2014

Kurczak z koprem włoskim, oliwkami i kiszoną cytryną


Niedawno kupiłam sobie pięknie wydaną książkę Pauli Wolfert "The Food of Morocco" i postanowiłam w końcu coś z niej wypróbować. Padło na przepis na udka z kurczaka z fenkułem, oliwkami i kiszoną cytryną, który odrobinę zmieniłam, anyżek zastępując nasionami kopru włoskiego oraz pomijając szafran. Oczywiście i tak wyszło przepysznie! Bardzo lubię marokańską kuchnię i chyba będę częściej przygotowywać dania z niej. Tak jak ten kurczak, są bogate w smaku i aromatyczne. Serdecznie polecam, nie przerażajcie się nietypowymi składnikami;) No i wszystkiego dobrego w nowym roku!:)

niedziela, 18 grudnia 2011

Moja harira

Zrobiłam tę zupę wczoraj na obiad i od razu wiedziałam, że chętnie przygotowywałabym ją w każdą sobotę! I niedzielę, i poniedziałek... Oczywiście przesadzam, ale to nie zmienia faktu, że była przepyszna. Smakowała wszystkim, bo łączy w sobie to, co najlepsze. Ciecierzyca, ostro przyprawiony kurczak, do tego moje ulubione daktyle. Tyle smaków w jednym daniu! A ten zapach... Na pewno wykorzystam jeszcze ten przepis, który jest moją wariacją na temat. Mam nadzieję, że udaną. Bardzo lubię takie połączenia ostrych i słodkich składników, pierwsze danie na moim blogu to przecież meksykański gulasz z dodatkiem owoców.
I nawet zerwałam się właśnie z pewnego zebrania, żeby zdążyć jeszcze dzisiaj napisać o tym daniu;)


Harira
- podwójna pierś z kurczaka
- po 1 łyżeczce: kuminu, imbiru, chili,
  słodkiej papryki, cynamonu, cząbru
- szczypta soli
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 marchew
- kilka liści laurowych
- 1 cukinia
- 40g rodzynek
- 40g posiekanych daktyli
- puszka ciecierzycy
- sok z połowy cytryny
- posiekana natka pietruszki

Pokroić kurczaka na małe kawałki i wymieszać z przyprawami i solą.
W garnku zeszklić posiekaną cebulę i czosnek, podsmażyć mięso.
Dolać odpowiednią ilość wody i dodać pokrojoną w plastry marchew i liście laurowe; gotować ok. 10 minut.
Dodać pokrojoną w plastry cukinię i suszone owoce, gotować odpowiednio długo,
na koniec dodać resztę składników i jeszcze podgrzać.

Czas przygotowania: 40 minut
Liczba porcji: 3
Kaloryczność jednej porcji: 360 kcal

czwartek, 29 września 2011

Marokańska ciecierzyca z warzywami w picie


Od dawna bardzo chciałabym odwiedzić Maroko. To kraj o ciekawej kulturze i historii, ale także kuchni, która łączy w sobie różne smaki. Dlatego chciałam chociaż trochę się do niej zbliżyć, przygotowując to danie. Oczywiście nie pochodzi ono z niej bezpośrednio, jest to jedynie moja wariacja na jej temat:) Na pewno niepozbawiona nieścisłości. Ale ważne, że taka smaczna!

Ciecierzyca z warzywami w picie
- cebula
- 1 łodyga selera naciowego
- mała czerwona papryka
- zielona ostra papryczka
- 2  ząbki czosnku
- 2 pomidory
- 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
- 1 łyżeczka mielonej kolendry
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- sól według uznania
- puszka ciecierzycy
- natka pietruszki
- 2 chlebki pita

Na patelni zeszklić posiekaną cebulę, dodać selera pokrojonego na małe kawałki i papryki pokrojone w paski.
Dodać starty czosnek i przyprawy, dusić do miękkości, pod koniec dodając pokrojone w kostkę pomidory.
W międzyczasie podgrzać chlebki (ja zrobiłam to na drugiej patelni).
Dorzucić odsączoną ciecierzycę i część natki i podgrzać całość.
Napełnić chlebki pita -oczywiście wszystko się nie zmieściło;), a pita trochę się naderwała, ale trudno.
Posypać resztą pietruszki.

Czas przygotowania: pół godziny
Liczba porcji: 2
kaloryczność jednej porcji: 380 kcal