W czasie mojego tygodniowego pobytu w Szkocji kilka razy kupowałam oatcakes, czyli słone ciasteczka owsiane. Doskonale nadawały się na śniadanie, np. posmarowane masłem orzechowym lub z kawałkiem sera. W wersji domowej piecze się je w piekarniku lub na blasze czy patelni. Są chrupiące, pyszne i łatwe do przygotowania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 lutego 2019
niedziela, 27 maja 2018
Gdzie zjeść w Edynburgu?
W Edynburgu byłam tylko tydzień, w dodatku w ciągu tego czasu wyjeżdżałam trzy razy poza to miasto, ale i tak udało mi się zjeść w wielu miejscach, w których chciałam. Bardzo się starałam ;) i czasem dałam radę w ciągu dnia pójść na mieście na śniadanie, obiad i kolację. Zwiedzać też uwielbiam, dlatego wybierałam raczej lokale, w których nie spędza się dużo czasu, a można, raczej niedrogo, zjeść coś ciekawego.
piątek, 18 maja 2018
Gdzie zjeść w Glasgow?
Do Glasgow pojechałam przy okazji pobytu w Edynburgu i mimo że byłam tam tylko przez jeden dzień, miałam okazję zjeść w kilku wybranych przeze mnie wcześniej miejscach. Przed przyjazdem sporo naczytałam się zwłaszcza o pizzerii Paesano, ale byłam ciekawa tylu lokali, że trudno było się na któreś zdecydować.
piątek, 24 kwietnia 2015
Frittata à la śniadanie angielskie
Frittatę inspirowaną angielskim śniadaniem chciałam przygotować już dawno, bo bardzo spodobał mi się ten pomysł. Jednak jakoś tak wyszło, że zapomniałam o tym zamiarze i dopiero teraz to danie pojawia się na blogu - lepiej późno niż wcale. Jest naprawdę świetne. Śniadanie angielskie w takiej formie wydaje się trochę lżejsze, a jednocześnie nie traci na smaku. Zdecydowanie polecam.
piątek, 23 sierpnia 2013
Welsh rarebit muffins
Zaniedbałam trochę muffinki - ostatnio na blogu pojawiły się w zeszłym roku. Niesłusznie. Wprawdzie nie są już aż TAK modne, ale co z tego, skoro dają nieskończenie wiele możliwości łączenia smaków i są idealne do zabrania - na zajęcia, do pracy, na piknik albo wycieczkę. Ostatnio wypróbowałam muffinki naśladujące Welsh rarebit - sosu na bazie ostrego sera z dodatkiem m.in musztardy, zwykle podawanego na toście. Okazały się naprawdę dobre. Z wyczuwalnym smakiem sera, o ciekawej, sprężystej konsystencji, świetne na śniadanie. Można odrobinę zmodyfikować przepis, zwiększając ilość musztardy czy sosu Worcestershire, jeśli woli się mocniejszy smak, ale takie też są pyszne. Muffinki mają to do siebie, że zwykle są bardzo proste w przygotowaniu i tak jest oczywiście również w tym przypadku.
Etykiety:
muffinki,
na wynos,
śniadaniowo,
Wielka Brytania,
wypieki wytrawne
sobota, 27 lipca 2013
Bakewell cake z malinami
Pyszne i delikatne migdałowe ciasto z moimi ulubionymi malinami, tak najkrócej mogę opisać moją dzisiejszą propozycję. Ten przepis warto mieć w zanadrzu, bo to świetny sposób, by szybko i łatwo przygotować całkiem wykwintny deser. W ciastach z migdałami często tworzy się marcepanowy środek, który jest chyba w nich najlepszy;) Tak jest również w tym przypadku. Maliny, które zmieniają się w pyszną, lekko kwaskowatą warstwę, idealnie pasują do reszty ciasta i równoważą jego smak. Spróbujcie, bo jest naprawdę dobre (i znika błyskawicznie)!
Etykiety:
ciasta,
maliny,
migdały,
rozpustnie,
sezonowo,
Wielka Brytania
niedziela, 19 maja 2013
Scones z patelni
Każdy ma swój śniadaniowy "repertuar". Zgodnie z przyzwyczajeniami i z powodu braku czasu zwykle wybiera się to samo, przynajmniej ja tak mam;) Dlatego staram się to zmieniać, gdy tylko nadarzy się okazja. Takie scones z dodatkami wcale nie odbiegają zbytnio od tradycyjnych kanapek, ale wprowadzają pewien powiew świeżości;D Są proste do przygotowania i świetnie sprawdzą się, gdy zabraknie nam pieczywa (co dla mnie nie stanowi problemu, bo w kolejce do zastępstwa już czeka owsianka i inne pyszności;D), a nikomu nie chce się iść do sklepu;) Te proste składniki w zasadzie zawsze ma się w domu, dlatego bez problemu można upiec sobie scones. I to bez użycia piekarnika. Oczywiście to trochę co innego, niż normalne scones, ale idea jest ta sama, a efekt smakowity. Wychodzą miękkie, a jednocześnie kruche, naprawdę dobre. Ja podałam je z serkiem orzechowym i domowym dżemem morelowym, twarożkiem ze szczypiorkiem oraz serem pleśniowym z pomidorem. Myślę też, że warto by było dodać suszone zioła do ciasta, by otrzymać różne wersje placka. Polecam:)
sobota, 27 kwietnia 2013
Szkocki gulasz z sarniny z chrupiącym purée ziemniaczanym i kapustą włoską z marchewką
Przepis w sam raz na jutrzejszy - niedzielny - obiad. Jeśli tylko uda Wam się kupić sarninę, nic nie stoi na przeszkodzie, by cieszyć się tym pysznym daniem ze szkockim rodowodem (choć z powodzeniem można zastąpić ją chudą wołowiną). Gulasz dzięki dodatkowi rzepy, wina i dżemu smakuje naprawdę oryginalnie. A w połączeniu z purée z cebulką, natką pietruszki i skirlie, czyli podprażonym owsem, oraz kapustą włoską z marchewką i śmietaną jeszcze bardziej nietypowo. Całość jest w zasadzie idealna - to sycąca (nawet bardzo, bo chciałam wykorzystać całe mięso i porcja wyszła mi spora;D) i wyjątkowo smakowita propozycja na niespieszny obiad.
piątek, 16 listopada 2012
Pie z wieprzowiną, żurawiną i pistacjami
Ten pie jest naprawdę pyszny, dlatego zachęcam do niezrażania się długością przepisu ani dodatkiem smalcu do ciasta i jak najszybszego przygotowania go. Świeżej żurawiny niedługo nie będzie, bo sezon na nią się skończy, więc nie ma co zwlekać:D Jej dodatek świetnie pasuje do całości, pistacje są ciekawym akcentem, a ciasto też jest niczego sobie, kruche i wyraziste w smaku;) Polecam jako danie na ciepło z sosem, ale także jako przekąskę do zabrania ze sobą, bo na zimno jest nawet lepsze.
Etykiety:
mięsne,
na wynos,
rozpustnie,
sezonowo,
Wielka Brytania,
wypieki wytrawne,
żurawina
wtorek, 6 marca 2012
Digestive cookie men
Od jakiegoś już czasu miałam wielką ochotę na domowe ciasteczka z płatkami owsianymi. Najlepiej pełnoziarniste. Te okazały się idealne, bo spełniają te wymagania, a do tego łączą smak słodki i słony, co ostatnio bardzo lubię. Są naprawdę przepyszne. Przypominają, zwłaszcza od razu po upieczeniu, te ze sklepu. Poza tym jakie zdrowe! Chyba będę często je robić, bo są niesamowite w smaku, a przy tym takie proste w przygotowaniu i idealne na przekąskę do zabrania.
Ciasteczka digestive z płatkami owsianymi
- 125g mąki pełnoziarnistej (u mnie orkiszowa)
- 125g płatków owsianych (u mnie błyskawiczne)
- 1/3 łyżeczki soli
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki cukru demerara
- 1 łyżeczka sody
- 85g miękkiego masła
- 4 łyżki mleka
Mąkę, płatki owsiane, sól i sodę wymieszać w misce.
Dodać masło, mleko i wyrobić ciasto.
Dość grubo rozwałkować i wykrawać ciastka.
Piec w temperaturze 200 st. C przez ok. 13 minut,
w zależności od tego, jak są grube
(uważać, by się nie przypaliły, zwłaszcza od spodu).
Przepis stąd.
Czas przygotowania: 1/2 godziny
Liczba sztuk: 19 sporych
Kaloryczność jednej sztuki: 90 kcal
Etykiety:
ciasteczka,
na wynos,
płatki owsiane,
razowo,
śniadaniowo,
Wielka Brytania
wtorek, 28 lutego 2012
Cottage pie
Od dawna chciałam zrobić tę brytyjską zapiekankę, która wydała mi się cudownie prostym, rodzinnym i "przyjemnym" daniem. W kraju swojego pochodzenia nie jest czymś wykwintnym, ale mnie wydała się intrygująca, zapewne dlatego że zwykle nie robię takich dań. No i chciałam wypróbować nowe naczynie;) Kiedy wymyślałam, co zrobię na obiad, na który zaproszeni byli mój wujek i ciocia razem z bliźniaczkami, moimi kuzynkami, od razu przyszło mi do głowy cottage pie. Świetne danie do wcześniejszego przygotowania, a potem tylko wstawienia do piekarnika. Wszystkim bardzo (mam nadzieję;D) smakowało, nawet dziewczynkom, które mają rok i 3 miesiące. Zapiekanka, która może i składa się z popularnych składników, ale smakuje inaczej, ciekawy w niej jest sos Worcester i pysznie przypieczone ziemniaki. Polecam.
Zapiekanka wiejska
- łyżka oleju
- 1 duża cebula
- 3 marchewki
- 500g mielonego mięsa
- 2 łyżki przecieru pomidorowego
- sporo sosu Worcestershire
- 500ml bulionu
- 900g ziemniaków
- trochę masła
- trochę mleka
- sól, pieprz
W dużym garnku rozgrzać olej, wrzucić posiekaną cebulę
i pokrojoną w drobną kostkę marchew, smażyć kilka minut.
Zwiększyć ogień i wrzucić mięso, podsmażyć.
Dodać sos i przecier pomidorowy oraz bulion.
Zagotować i dusić przez ok. 50 minut, odkrywając po upływie połowy czasu.
W międzyczasie ugotować ziemniaki, odcedzić i rozgnieść razem
z masłem, mlekiem i przyprawami.
Zdjąć zebrany na powierzchni tłuszcz i przełożyć mięso do żaroodpornego
naczynia o pojemności 1 1/2 litra.
Przykryć mięso ziemniakami, wyrównać i ozdobić widelcem.
Wstawić do nagrzanego do 180 st. C piekarnika na 25 minut, aż wierzch
się zrumieni i widać będzie bąbelki bulionu przy brzegach.
Czas przygotowania: 1 1/2 godziny
Liczba porcji: 4
Kaloryczność jednej porcji: 490 kcal
niedziela, 12 lutego 2012
Śniadanie wg Sophie Dahl
"Apetyczna panna Dahl" jest naprawdę apetyczna. Z wielu ciekawych przepisów z tej książki wybrałam na razie dwie jej propozycje na śniadanie. Zostało mi trochę ryżu i chcąc go jakoś wykorzystać, zdecydowałam się na kedgeree (które trochę zmodyfikowałam), brytyjskie danie o kolonialnym pochodzeniu, które w zasadzie bardziej pasuje na obiad, ale tradycyjnie jedzone jest na śniadanie. Nie wszystkim musi odpowiadać taka pora, ale można zaryzykować;) Zdziwiłam się, jak dobrze smakuje, polecam.
Kedgeree
- 1 duży filet z dorsza
- trochę mleka
- liść laurowy
- olej
- 1 mały por
- 2 łyżeczki curry
- 1 1/2 szklanki ugotowanego ryżu
(wg książki brązowego)
- szczypta papryki
- sól, pieprz
- 2 jajka
- natka pietruszki
Gotować dorsza w mleku z liściem laurowym przez 5 minut na małym ogniu.
Rozgrzać na dużej patelni olej i podsmażyć posiekanego pora i proszek curry przez parę minut.
Dodać ugotowany ryż, doprawić do smaku i starannie wymieszać.
Dodać podzieloną na kawałki rybę wraz z częścią mleka
(ew. olejem czy śmietaną), by danie było odpowiednio wilgotne.
W międzyczasie ugotować na twardo jajka, pokroić na ćwiartki i ułożyć
na gotowym daniu, posypać natką.
Czas przygotowania: 20 minut
Liczba porcji: 2
Kaloryczność jednej porcji: 420 kcal
A teraz chleb wg Sophie Dahl. Bardzo prosty. Bardzo smaczny. Ale nie wiem, czy zrobiłam coś nie tak, czy przepis nie jest idealny, ale chleb wymaga chyba trochę dłuższego pieczenia. W każdym razie jest specyficzny, zbity, ale chyba dam mu jeszcze szansę, bo lubię takie proste przepisy. Może ktoś z Was już go robił albo chciałby wypróbować?
Prosty razowy chleb orkiszowy
- 450g razowej mąki orkiszowej (lub pszennej)
- 100g płatków owsianych
- 1 duża łyżka suszonych drożdży
- 1 łyżeczka soli morskiej
- 600ml ciepłej wody
- 1 łyżka oleju
- 1 łyżka miodu
W dużej misce wymieszać suche składniki.
W dzbanku zmieszać ciepłą wodę, olej i miód.
Wlać płyn do miski i dokładnie wymieszać.
Przykryć miskę i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 20 minut.
Wymieszać ciasto, które podwoiło swoją objętość, aż wróci do początkowej.
Przełożyć je do nasmarowanej olejem keksówki o długości 26cm.
Odstawić ponownie w ciepłe miejsce na 20 minut.
Piec w temperaturze 190 st. C (170 st. z termoobiegiem) przez 45 minut do 1 godziny
(tak jak pisałam, lepiej dłużej niż krócej;D).
Czas przygotowania: 2 godziny
Liczba (grubych) kromek: 16
Kaloryczność jednej kromki: 125 kcal
Etykiety:
pieczywo,
płatki owsiane,
razowo,
rybne,
ryż,
Sophie Dahl,
szybko,
śniadaniowo,
Wielka Brytania,
wypieki drożdżowe
czwartek, 15 grudnia 2011
Migdałowe ciasto puddingowe z gruszkami
Nie ma to jak cierpieć na nadmiar gruszek, z którymi wprost trzeba coś zrobić;) Mogłyby to być jakieś przetwory, kompot czy coś w tym stylu, ale nie w moim przypadku! Oczywiście nie mogłam pozwolić sobie na wykorzystanie ich do czegokolwiek, musiałam zrobić coś wyjątkowego. Po dłuuugich poszukiwaniach odpowiedniego przepisu zdecydowałam się na to ciasto. Oczywiście skończyło się tak, że wykorzystałam może ze cztery sztuki, zostając z i tak dużą ich ilością;)
Efekt? Niesamowity. Może nie prezentuje się bardzo imponująco, ale doświadczenie uczy, że nie należy kierować się pozorami;) Kto by nie lubił puddingowego ciasta, i to migdałowego. Zjadłam chyba ze dwa kawałki (co nie zdarza się często, bo dbam o linię;)), więc musiało być pyszne.
Migdałowe ciasto puddingowe z gruszkami
- 20g masła
- kilka gruszek
- łyżka cukru
- 150g miękkiego masła
- 125g cukru pudru- myślę, że można dodać mniej, ale
to ciasto raczej ma być porządnie słodkie;)
- 2 jajka
- 75g pełnoziarnistej mąki samorosnącej
(użyłam zwykłej pełnoziarnistej z dodatkiem 1/2 łyżeczki
proszku do pieczenia i 1/2 łyżeczki sody)
- 75g mielonych migdałów
- 1 łyżeczka cynamonu
Roztopić na dużej patelni 20g masła i rozpuścić w nim łyżkę cukru.
Dodać obrane i pokrojone na ćwiartki gruszki.
Gotować 5- 10 minut, kilka razy obracając, aż zmiękną i zaczną zmieniać kolor.
Wystudzić.
W misce utrzeć masło z cukrem pudrem na lekką i jasną masę.
Wbić po jednym jajka, za każdym razem dodając łyżkę mąki.
Wymieszać resztę mąki, migdały i cynamon i dodać do masy.
Dokładnie wymieszać i przełożyć do wysmarowanej tortownicy o średnicy 20cm.
Na wierzchu rozłożyć gruszki (opadną) i polać pozostałym na patelni sokiem
(nie użyłam całego, ale myślę, że nic by się nie stało).
Piec w temperaturze 170 st. C przez ok. 50 minut (ew. sprawdzić patyczkiem).
Po wyjęciu z piekarnika odczekać kilka minut i zdjąć obręcz tortownicy.
Świetnie smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno!
Przepis znalazłam na stronie Channel 4 (klik).
Czas przygotowania: 1 1/2 godziny
Liczba porcji: 6
Kaloryczność jednej porcji: 500 kcal
Etykiety:
ciasta,
gruszka,
migdały,
razowo,
rozpustnie,
Wielka Brytania
Subskrybuj:
Posty (Atom)


