czwartek, 3 maja 2018

Hamra - restauracja libańska (Łódź)


Zwykle do lokali nie zabieram aparatu, ale zawsze pozostaje telefon (wybaczcie jakość zdjęć). Niedawno byłam w libańskiej restauracji Hamra, tradycyjnie sfotografowałam jedzenie, a że naprawdę mi smakowało, postanowiłam jednak o niej napisać.
Już w domu wybrałam talerz libański (48 zł), który umożliwia wypróbowanie wielu dań - hummusu, falafela, baba ghanoush, halloumi, roladki z bakłażana, kurczaka, keft i kaszy bulgur. Do tego podawane są dwa dipy, w tym bardzo smaczny i wyrazisty sezamowy, sprowadzane z Libanu pikle, sałatka oraz libański chleb (całość widoczna powyżej).


Pozostali zdecydowali się na zupy: z czerwonej soczewicy (15 zł) oraz pomidorową z keftami (29 zł). Obie były dopracowane i ciekawie przyprawione. Na drugie danie wybrali roladki z bakłażana z mieloną wołowiną i orzeszkami piniowymi (37 zł) oraz falafele z grillowanymi warzywami (20 zł). Szczególnie polecam roladki, do których nie pożałowano pinioli, ale falafele też warto zamówić. Trochę się rozpadały, ale były smaczne.


Nigdy nie zamawiam deserów, ale to nie znaczy, że nie mam okazji wypróbować ich chociaż po kawałeczku ;) Poniżej widać baklawę (12 zł) oraz ciasto karmelowe, oba malutkie i dosyć suche, choć zjadliwe. Ciekawym polecam wypróbowanie oryginalnego bezalkoholowego jęczmiennego napoju Laziza.
Trochę zastrzeżeń mam do obsługi, bo obsługująca nas pani była bardzo roztargniona i zapomniała o niektórych zamówieniach. Jednak wynagrodzono nam to i ogólnie było sympatycznie, więc można wybaczyć te niedociągnięcia. Zdziwiło mnie natomiast stwierdzenie, że kuchnia jest dostosowana do smaku Polaków. Nigdy nie byłam w Libanie, dlatego nie orientuję się, na ile te dania są zbliżone do oryginalnych, mogę jedynie stwierdzić, że przypadły mi do gustu.

Jedzenie: 4
Cena/jakość: 3,5
Obsługa: 3
Wystrój: 3


Hamra - restauracja libańska
ul. Piotrkowska 89, Łódź

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Wasze komentarze!